<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>


    <!DOCTYPE rss PUBLIC "-//Netscape Communications//DTD RSS 0.91//EN"

    "http://my.netscape.com/publish/formats/rss-0.91.dtd">


    <rss version="0.91">


        <image>

          <url>http://www.smotw/banner.gif</url>

          <title>Jerry Gallery - wirtualna Galeria</title>

          <link>http://www.jerrygallery.net/</link>

          <description>SmotW.com: Web development, servers, software and programming.</description>

        </image>

    <channel>

    <title>Jerry Gallery - wirtualna Galeria</title>

    <link>http://www.jerrygallery.net/</link>

    <description>SmotW.com: Web development, servers, software and programming.</description>
<item>

    <title>Dal - Bar niezbędnej obsługi</title>

    <link>http://www.jerrygallery.net/infusions/articles/readarticle.php?article_id=4</link>

    <description>Będę pisała trzewiami. Tak trzeba. Za to płacą. Nie za tandetę wymyślonych emocji, pustych słówek, zbyt płaskich uczuć. Ślina im cieknie na samą myśl o pożarciu soczystych flaków, bebechów przesiąkniętych mdłym zapachem rozkładających się przeżyć, tęsknot i namiętności. Bezwstydnie żądają krwi, tłuszczu, spermy, potu i smrodu. Kręcą nosem na cienką pochlipajkę z łez. Musi być zawiesiście. Będę pisała krwisto-sinymi barwami moich wnętrzności. Zapodam im te flaki w glinianej misce a la Polskie Jadło.</description>

    </item>

<item>

    <title>Dal - Krzyk</title>

    <link>http://www.jerrygallery.net/infusions/articles/readarticle.php?article_id=3</link>

    <description>To była chwila, w której otworzyłam usta do krzyku. Świadomie. Do krzyku tkwiącego, krzyku dławiącego, do krzyku, co napęczniał do granic przestrzeni mojego ciała, mojego jestestwa, mojego szaleństwa. Ten krzyk miał wylać się ze mnie przez otwarte usta, strumieniem przedziwnej siły i mocy. Strumieniem, który roztrzaska go, rozerwie na strzępy, rozrzuci w przestrzeni, unicestwi.&lt;br /&gt;
</description>

    </item>

<item>

    <title>Tomek Juszkiewicz (Łysy) 1975-1996 - wiersze</title>

    <link>http://www.jerrygallery.net/infusions/articles/readarticle.php?article_id=2</link>

    <description></description>

    </item>

<item>

    <title>Teresa Owcarz - wiersze</title>

    <link>http://www.jerrygallery.net/infusions/articles/readarticle.php?article_id=1</link>

    <description>W peruwiańskiej wiosce &lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wysoko położonej&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
peruwiańskiej wiosce,&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
gdzie nigdy nie kwitną kwiaty,&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
kobiety haftują na swoich ubraniach ogrody.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bóg przez zakonnice &lt;br&gt;&lt;br /&gt;
przysyła im kolorową wełnę.&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
Są takie noce,&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
kiedy sny kobiet nasyca &lt;br&gt;&lt;br /&gt;
wyobrażeniami kwiatów,&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
gdy Ziemia była rajem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://jerrygallery.net/readarticle.php?article_id=1&quot;&gt;czytaj więcej&lt;/a&gt;</description>

    </item>

</channel>
    </rss>